
-pochyl się
wiedziałam co się będzie działo..niezależnie od tego co Pan myślał..pochyliłam się posłusznie, rozstawiłam nogi...
-co to jest?
-co ty suko masz na sobie?
Pan zaczął zrywać ze mnie majtki, wcisnął mi je w usta...wymierzał klapsy aż mi się robiło słabo ...bałam się...wrócił strach...
Sprawdził dłonią czy jestem gotowa do... byłam...zawsze jestem...
-odwróć się
policzkowanie...zamknęłam oczy, żeby nie widział jak ciemnieją...
potem długi wykład co mnie czeka...
nadchodzą ciężkie czasy

Niczym setki maleńkich werbli stukają o parapet krople deszczu.
Z głośników sączy się zmysłowy głos , mała lampka w kącie oświetla niewielki fragment pokoju - i tylko Ciebie brakuje w tym opuszczonym fotelu, obok okna.
Chciałabym , aby dzisiaj do snu ukołysały mnie nie wspomnienia Twoich spojrzeń, ale ich bezwstydność, aby uśpił mnie nie dotyk wiatru lekko odchylający firanę, ale zachłanność Twoich dłoni.
Nadal słyszę Twój głos, ciągle parzy wyszeptanymi pragnieniami komórka.
Słyszę Ciebie, gdzieś daleko, a jakby tuż obok.
W uchu.
Twój głos ciągle drży, wibruje, otacza, pieści, rozpala...
Dźwiękami, sylabami, literami, pomrukiwaniem, westchnieniem, przyspieszonym oddechem, powstrzymanym w połowie wypowiadania słowie.
Wywołuje ciepło, łaskotanie motyli i gwałtowną chęć przeciągnięcia się – w maksymalnym wyciągnięciu ciała, wygięciu talii i bioder.
Twój szept.
Najwspanialszy ze wszystkich szeptów.
Dreszcz...
Mrowienie...
Niedosyt...
Ale nie dostrzegam najmniejszego sensu w cierpieniu w samotności, ponieważ wiem, że jesteś i mam pewność, że za kilka dni będziesz Panie…

Wielkanoc to czas
otuchy i nadziei.
Czas odradzania się
wiary w siłę Chrystusa
i drugiego człowieka.
Życzę,
aby Święta Wielkanocne stały się czasem zadumy,
aby na nowo pozwoliły odnaleźć siebie wśród ścieżek zarośniętych naszymi niedoskonałościami...
Niechaj ten czas pozwoli wybaczać, kochać, stawać się bogatszym duchem,
lepszym nade wszystko...
prawdziwym CZŁOWIEKIEM.
Oby przyniosły radość
oraz wzajemną życzliwość.
By stały się źródłem
wzmacniania ducha.
Niech Zmartwychwstanie
które niesie Odrodzenie
napełni WSZYSTKICH
pokojem i wiarą,
niech da siłę
w pokonywaniu trudności
i pozwoli z ufnością
patrzeć w przyszłość...
POGODNYCH ŚWIĄT

- rozbierz się i podejdź
powoli zdejmuję z siebie ubranie...spódniczkę, bluzkę, stanik...zostaję w obroży i pończochach...krępuję się. Nigdy nie pozbyłam się poczucia wstydu nagiego ciała, przymykam oczy...tak jest łatwiej. Splatam dłonie za sobą, klękam przed Panem. Szybkie wiązanie piersi, dość mocne. Pan zaczyna głębiej oddychać ja zaczynam wydawać z siebie ciche jęki. Zawsze mnie podniecało krępowanie sznurem. Czuję się bezbronna i wtedy zawsze przychodzą myśli o zaufaniu...jestem zdana na Pana ale wiem, że to tylko dla spotęgowania doznań, dla pokazania, że ja jestem dla Niego.
- Połóż się i rozchyl nogi
szybkie razy w krocze, lekko pieką ale nie przerażają, jakbym się uzależniła od chłosty, która sprawia, że oczyszczam umysł, zostaje tylko Pan i ja i mogę całkowicie poddać się tresurze...
- dziękuję Panie
- to po to żebyś wiedziała że masz pizdę i że chłosta to nie tylko kara
tak...w ostatnim czasie byłam karana dość mocno, chłosta mocna, dotkliwa ale pomogła...wróciłam na swoje miejsce...a teraz forma oddania...
- dupa do przeglądu
od miesiąca nie była używana, bolało, Pan jednak delikatnie sprawił, że można znów z niej korzystać. Dokładnie nażelował i wprowadzał najpierw palce, pieścił łechtaczkę a potem włożył coś, nie wiem do dzisiaj co to. Czy wibrator? Czy jakiś inny przedmiot bo tkwił we mnie nie wysuwał się ale nie wibrował. Delikatnie nim poruszał i początkowy ból zamienił się w przyjemność ...
- do jebania
szybko wspięłam się na fotel
- wysoko tyłek
starałam się jak mogłam żeby zadowolić Pana poddawałam się jego ruchom, odpowiadałam swoimi, jeden rytm i ogromne podniecenie. Nagle Pan się zatrzymał trwał we mnie...poczułam wilgoć...miałam w sobie spermę
- dziękuję Panie
uwalnianie piersi z więzów, ulga... ślady po lince długo zostają na ciele, miejscami małe zasinienia..lubię je bo przypominają uniesienia...uśmiecham się wtedy do siebie...
Odkąd pracujemy razem wiele czasu spędzamy na rozmowach dotyczących pracy. Pan objaśnia co jeszcze można zrobić. Staram się realizować jego pomysły, nieraz się złoszczę bo wydaje mi się, że mnie przerastają ale zawsze podejmuję się żeby jednak weszły w życie. Są momenty, że mi to przeszkadza, bo czasem chciałabym tak jak kiedyś bez tych spraw zawodowych, oderwać się, porozmawiać o wszystkim tylko nie o pracy. No ale skoro życie w służbie połączyło się z zawodowym to jako niewolnica nie mam nic do powiedzenia.

Intymność implikuje uległość – a uległość oznacza, otwartość i ufność.
Nie znaczy to: być bezradnym i bezbronnym.
Nie znaczy to, że jest się słabym.
Oznacza to, że jest się gotowym ujawniać nasze prawdziwe uczucia i pragnienia.
Intymność to gotowość podejmowania ryzyka, że będziemy widziani takimi, jacy naprawdę jesteśmy, bez pozorów i udawania mającego na celu zadowolić i zaspokoić oczekiwania.
- Czekam
- Tak Panie
Idę z lekkim uśmiechem na twarzy… po drodze poprawiam ubranie, obciągam spódniczkę w środku miłe łaskotanie jakby motyle zerwały się do lotu. Do Mojego Pana wiedzie długi korytarz , stukot obcasów
- Zawsze poznaję, że idziesz, gdziekolwiek jesteś…
Wchodzę, opuszczam wzrok , splatam dłonie za sobą..
- odwróć się i pochyl
Pan zadziera spódniczkę do góry, dotyka mnie, czuję wilgoć, oddech przyspiesza
- odwróć się i rozstaw nogi
Znakowanie, inicjały na łonie
Dłoń Pana we mnie i szybkie, coraz szybsze posuwanie, jęczę cichutko, gorąco, podniecenie graniczące z orgazmem
- do jebania
Klękam na fotelu
Pan we mnie, coraz szybciej i mocniej, fala gorąca, nie ma mnie, słyszę jak mocno oddycha
- pysk
Dostaję Pana
- dziękuję Panie
- usiądź poczytamy naszą gazetę
Pan odczytuje kolejne artykuły, mogę wtedy patrzyć na niego , na jego twarz, dłonie, lubię jego głos jak ubarwia artykuły swoimi dowcipnymi uwagami, siedzę jak urzeczona i chociaż nie trwa to długo to jednak jest intymne, nasze… rozmawiamy, komentujemy, potem rozmowy o pracy. Pan głaszcze mnie po głowie, poprawia fryzurę, zapina guzik od bluzki
- to nie wystawa
- możesz iść suko
Wracam jakaś taka wyciszona i spokojna, lubię te nasze chwile intymności…

SŁOWA KRYJĄ W SOBIE MYŚLI
Z okazji Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku przekazuję:
… myśl o przyjaźni i miłości…
… myśl o sile i o zdrowiu…
… myśl o sukcesie i satysfakcji …
… myśl o spełnieniu…
….myśl o chwilach, kiedy radość można wyrazić w gestach…
… myśl o szczęściu…
I tysiące myśli określonych jednym słowem: poMYŚLności w każdej chwili Nowego Roku.

Siedzimy w fotelach naprzeciwko siebie
-Podciągnij spódniczkę i rozchyl mocno nogi
Wykonuję polecenie i zamykam oczy
szybkie znakowanie ...codzienne, regularne...inicjały Pana na moim łonie
Pan mnie dotyka , gładzi i ściska
- jesteś mokra suko
Zaczyna szeptać do mnie … bardzo mnie podnieca ściszony głos Pana i to co mówi do mnie…
-stęskniłaś się …zaraz Cię wyjebię … moja suczka…
Kątem oka zerkam na Pana , podparł głowę i z filuternym uśmiechem patrzy jak reaguję na jego dotyk
Zaczynam szybciej oddychać i cichutko pojękiwać
Dłoń we mnie , ruch palców , delikatne przesuwanie po ściankach pochwy i coraz szybsze ruchy dłoni
Nie wolno mi być głośną … to nie sesja … to chwila z Panem , oddycham wiec mocno ,czasem wyrywa mi się jakiś dziwny pisk, przestaję panować nad swoimi reakcjami
-odwróć się i klęknij
Czuję jak Pan we mnie wchodzi i zaczyna szybko posuwać coraz mocniej i mocniej , drżę fala rozkoszy dopada mnie kiedy Pan szybko łapie mnie za włosy i sperma spływa do moich ust …
Łapczywie zlizuję wszystko
-dziękuję Panie…

-wiesz... dobrze mi z tobą...
Kiedy słyszę te słowa wiem , że ten czas u boku Pana miał i ma sens...
Poranne witanie
- wstałem dzisiaj będę robił ....
i pada potok słów i plany na cały dzień.
Zawsze wiem gdzie jest , co robi, co będzie robił. Lubię jak opowiada z ogromnym przejęciem, uśmiecham się wtedy do siebie i myślę sobie ..
- dobrze że Cię mam Panie...
- zejdź do mnie suko
uwielbiam ten władczy głos powodujący u mnie drżenie i natychmiastową wilgotność...
szybko wychodzę ze swojego gabinetu i idę do Pana
czeka na mnie
- zamknij drzwi
zamykam, splatam dłonie z tyłu, opuszczam wzrok i wyczekuję, oddech przyspiesza...
podchodzi pochyla mnie do przodu, podnosi wysoko spódniczkę
- rozstaw nogi
najpierw klapsy w goły tyłek, nie noszę majtek mam na sobie tylko pończochy
- jesteś mokra suko
sprowadza mnie na kolana
- obciągaj
staram się, mam świadomość że nie jesteśmy sami, że za drzwiami może ktoś być, że nagle może zadzwonić telefon a ja będę musiała rozmawiać a Pan w tym czasie penetruje moje dziurki. Nie boję się jednak bo wiem , że Pan jest obok...staram się nad sobą panować, głośno oddycham, mimowolnie wydajęz siebie jakieś dźwięki
- cicho.....
czuję ogromne podniecenie u Pana odwraca mnie i wchodzi we mnie gwałtownie...kilka ruchów i
- pysk
Pan dochodzi w moich ustach
- doprowadź się do porządku i wracaj do siebie...
Rozluźniona i z tajemniczą miną idę korytarzem, mijam ludzi i jestem tylko ja...
- Płeć: kobieta
O sobie:
niewolnica...moja uległość nie jest kompromisem ...
Moje zainteresowania:
Kultura, Sztuka, Muzyka


